Share this post on:

Stało się, mój telefon musiał wylądować w serwisie gwarancyjnym z powodu nierównego podświetlenia ekranu oraz małej zielonej poświaty (która miała być naprawiona w 13.6.1…). Myślałem, że wydając dość sporą kwotę na telefon uzyskam chociaż profesjonalny serwis który zajmie się problemem. Przeliczyłem się…

iDream

Telefon za pierwszym razem wylądował w serwisie iDream. Naczytałem się dość słabych opinii o iSpot, Cortlandu na razie nie brałem pod uwagę. Wszystko fajnie, telefon został odebrany przez kuriera i zaczął się kabarecik. Przez 5 dni po zmianie statusu paczki z moim telefonem na „Doręczony” absolutnie zero informacji co się z nim dzieje. Napisałem do nich, dostałem informację że telefon musiał zostać wysłany do „Centrum serwisowego Apple”. Nie spodziewałem się, że aż takim problemem jest stwierdzenie faktu widocznego gołym okiem ale poczekałem. Po kilku dniach dostałem informację, że… telefon jest sprawny i jego działanie nie wykazuje nieprawidłowości. Telefon został mi odesłany, używałem go tydzień czasu lecz zauważyłem, że problem z ekranem się wręcz pogłębił. Postanowiłem go więc odesłać ponownie…

Cortland

Telefon za drugim razem wylądował w Cortlandzie z powodu pozytywnych opinii na jego temat. Telefon dotarł na drugi dzień w serwisie, od razu dostałem o tym informacje. Wszystko było w porządku dopóki nie dostałem informacji co się z nim dzieje dalej. Otóż, telefon ponownie wylądował w „Centrum serwisowym Apple” i ponownie, po kilku dniach, zyskał miano „w pełni sprawnego urządzenia”. Z racji tego, że telefon ma kończącą się gwarancję postanowiłem, że tym razem nie odpuszczę. Po kilku mailach oraz prośbach o sprawdzenie urządzenia dokładnie zostałem odesłany na „Infolinie Apple”…

Infolinia Apple

Pierwsza rozmowa z „Apple Advisor” nie sprawiła na mnie dobrego wrażenia. „Jeżeli serwis stwierdził że problemu nie ma, to prawdopodobnie rzeczywiście go nie ma” jest najlepszym przykładem dlaczego. Po krótkiej rozmowie została otwarta sprawa bezpośrednio w Apple, dostałem link przez który miałem udostępnić zdjęcia uszkodzenia. Wysłałem je tego samego dnia, skontaktowałem się kolejnego i tu sprawa zaczęła robić się… dziwna. Tym razem trafiłem na innego konsultanta, sprawdził o co chodzi w sprawie, spojrzał na zdjęcia i… przyznał rację, że rzeczywiście z urządzeniem jest coś nie tak. Po krótkiej rozmowie uzgodniliśmy, że będziemy w kontakcie ponieważ urządzenie musi wrócić do serwisu. Następnego dnia zadzwonił do mnie ten sam konsultant z małą aktualizacją co się działo z urządzeniem oraz informacją, że technicy w centrum z Czech… problem widzieli ale każda inna 11’tka miała ten sam problem dlatego uznano że problemu nie ma. Zdziwiło mnie trochę te podejście, lecz konsultant stwierdził że postarają się coś z tym załatwić. Urządzenie koniec końców do mnie wróciło. Bez pudełka. Skontaktowałem się z suportem ponownie, kazano mi czekać. Po kilku dniach, wysłanych zdjęciach/diagnostyce dowiedziałem się tylko, że… urządzenie nie zostanie naprawione ponieważ TAK SIĘ MOŻE DZIAĆ, TO WINA FIRMWARE (gdzie przez telefon zostało potwierdzone, że oprogramowanie działa prawidłowo).

Po super serwisie Apple zostałem tylko z wybrakowanym i uszkodzonym bardziej sprzętem które nie zostanie naprawione ponieważ firma prawdopodobnie nie lubi się przyznawać do wad sprzętowych.

O ile sprzęt mogę polecić to nie życzę nikomu konfrontacji z infolinią i „Centrum diagnostycznym” Apple.

Zdjęcie w miniaturce: Faris Algosaibi/Flickr CC

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *